Wycieczka do Torunia

Nie samą nauką uczeń żyje, wybraliśmy się więc do Torunia, by nieco się zabawić. Punkt pierwszy: niewidzialny dom. Nie to, że domu nie było widać 😀 Wewnątrz, wśród kompletnych ciemności, mogliśmy poczuć przez chwilę codzienność osób niewidomych. By zorientować się, w jakim pomieszczeniu się znajdujemy, trzeba było obmacywać, dotykać, sprawdzać palpacyjnie. Przechodziliśmy przez pokój dzienny, imitację ulicy, sprawdzaliśmy warzywa na straganie. „odwiedziliśmy” muzeum i park: wszędzie w ciemności, poznając „na dotyk”, czasem słuch, i przez moment wiedzieliśmy, z czym mierzyć się muszą niewidomi dzień w dzień. Po tym niezwykłym doświadczeniu szaleliśmy na lodowisku i w parku trampolin. Daria Rutyna mówi, że przez trzy dni wszystko bolało, ale było fajnie.

(autor: M. Borkowska)